
Są dziś dwa światy parkowania. Pierwszy to parkingi przy drodze powiatowej - regulowane ustawą i uchwałą Rady Gminy. Obowiązują tam określone zasady, stawki i procedury. Można dyskutować o wysokości opłat (oczywiście jest drogo), ale przynajmniej kierowca wie, za co płaci. Opłaty obowiązują od poniedziałku do piątku w godzinach 08:00 - 20:00. Parkowanie w soboty, niedziele i święta jest darmowe.

Drugi świat to parkingi leśne. Tutaj zaczyna się prawdziwa wolna amerykanka. W dniu 28 kwietnia 2026 roku odbyły się przetargi ustne nieograniczone na dzierżawę gruntów leśnych pod prowadzenie parkingów. Kwoty robią ogromne wrażenie:
Łącznie mówimy o setkach tysięcy złotych, które przedsiębiorcy muszą odzyskać w zaledwie kilka miesięcy sezonu. A to oznacza jedno - maksymalne dojenie kierowców. Symbolem całego absurdu stał się już parking leśny w Sztutowie, gdzie kierowcy zobaczyli przekreśloną na parkometrze długopisem kwotę 5 zł i ręcznie dopisaną stawkę 10 zł za godzinę postoju. Za cały dzień 40 zł. Tak wygląda “profesjonalny” system parkingowy w Sztutowie.

Mieszkańcy pamiętają doskonale sytuację sprzed lat, gdy jeden z przedsiębiorców wywiesił kartkę z informacją o opłacie 50 zł za godzinę parkowania na działce gminnej. Wtedy o Sztutowie mówiła cała Polska, a temat trafił nawet do Teleexpressu. Czy Sztutowo znowu chce być symbolem dojenia kierowców?
Tym bardziej, że już podczas majówki miało dochodzić do prób nakładania dodatkowych opłat w wysokości nawet 200 zł, mimo że część parkometrów nie działała. Jeżeli parkomat jest niesprawny, kierowca nie może zostać skutecznie ukarany za brak biletu parkingowego. Każda próba wyłudzania pieniędzy w sytuacji braku możliwości wniesienia opłaty powinna być bardzo dokładnie analizowana przez odpowiednie organy, a w przypadku konfliktu prawnego sądy w zdecydowanej części przypadków stoją po stronie kierowców. Wiele firm parkingowych, za próby wyłudzania pieniędzy poprzez nasyłanie nielegalnych wezwań do zapłaty zostały ukaranych milionowymi karami przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Nieoficjalnie wiadomo już, że podczas majówki dochodziło do interwencji zdenerwowanych kierowców w Urzędzie Gminy Sztutowo. Tymczasem Wójt Gminy Sztutowo Robert Zieliński jest całkowicie bierny wobec problemu. Jak to w jego przypadku brakuje mu zwykłej odwagi czy jakiekolwiek chęci reakcji, obrony mieszkańców i turystów. Zieliński bohatersko zajmie się sprawą, jak do Sztutowa przyjedzie ogólnopolska telewizja, do tego czasu będzie milczał jak zawsze, jak zwyczajny tchórz.
Bo dla kierowców naprawdę nie ma znaczenia, czy teren należy do powiatu, Lasów Państwowych czy prywatnej firmy. Oni widzą jedno - chaos, wysokie opłaty i problemy właśnie w Gminie Sztutowo. A przecież mamy dopiero początek maja. Co będzie w środku sezonu, gdy nad morze przyjadą dziesiątki tysięcy turystów? Jeżeli już dziś pojawiają się skandale, awarie parkometrów i próby wyłudzania opłat przez samozwańczych “kontrolerów”, to lato 2026 może okazać się kolejną katastrofą wizerunkową dla gminy Sztutowo.